Suknia ślubna – jak, gdzie i kiedy szukać? Praktyczny poradnik cz. I

Pora na najważniejszy dla każdej panny młodej post. Będzie to obszerna „instrukcja” poszukiwania sukni ślubnej, skonstruowana na podstawie Waszych pytań na IG Stories @mojerustykalnewesele.pl <3 Kiedy najlepiej szukać sukni? Czy warto uszyć suknię ślubną na miarę, czy może kupić gotową? Kiedy suknie ślubne są tańsze? Jak zwykle dzielę się wiedzą ze szczegółami 🙂

Kiedy najpóźniej trzeba zdecydować się na suknię?

Wszystkie salony, z którymi miałam styczność, mówią, że suknię należy wybrać już 6 miesięcy przed ślubem, aby zdarzyli ją uszyć lub zamówić. Oczywiście szycie sukni nie trwa wcale 6 miesięcy, a raczej około miesiąca, ale podobno trzeba zapisać się w kolejkę, aby zarezerwować materiały i czas krawca.

Kiedy szukać sukni ślubnej?

Nie rozglądaj się za suknią ślubną wcześniej, niż rok przed ślubem. Zmienisz zdanie milion razy, aż w końcu sama nie będziesz wiedziała, co Ci się podoba. Gust zmienia nam się nieustannie, podobnie jak trendy. Fajnie też, żebyście mieli też do tej pory wybraną salę i styl wesela. Oczywiście nie ma nic złego w gromadzeniu inspiracji, przeglądaniu Pinteresta i Instagrama wcześniej, aby określić styl, którego poszukujesz. Ale dopiero około roku przed ślubem zacznij przeszukiwać strony internetowe salonów i zaznaczać sobie te modele, które chcesz zmierzyć. Do salonów umawiaj się na trochę ponad pół roku przed ślubem, ale datę rezerwuj z dużym wyprzedzeniem.

WAŻNE! Dla wielu panien młodych, również dla mnie, stresującą niespodzianką, był brak terminów na mierzenie w soboty i popołudnia! Dlatego, jeśli chcesz na spokojnie umówić się na przykład na październik do kilku salonów jednego dnia, zarezerwuj daty już nawet w lipcu. Ja rezerwowałam termin około półtora miesiąca przed przymiarką i musiałam wziąć wolne w pracy (salony w Warszawie).

Kiedy jest najlepszy czas na poszukiwania sukni ślubnej?

Moim zdaniem, jeśli zgrywa nam się to czasowo z datą ślubu, z odwiedzaniem salonów warto poczekać na nowe kolekcje, które zaczynają powoli wchodzić od września. W listopadzie/grudniu każdy salon powinien mieć już nowe kolekcje.  W momencie wyboru dobrze jest mieć pogląd zarówno na stare, jak i na nowe modele, by uniknąć sytuacji, w której żałujemy, że kupiłyśmy suknię we wrześniu, a w październiku pojawiła się jeszcze piękniejsza.

Kiedy suknie ślubne są tańsze? Jak obniżyć koszt sukni ślubnej?

Jeśli marzy Ci się suknia od konkretnego projektanta, ale koszt Cię przerasta, jest kilka sposobów na jego obniżenie, oprócz oczywiście zakupu z drugiej ręki. Niestety w salonach projektantów ceny starej kolekcji nie spadają w momencie wejścia nowej. A nawet mogą wzrosnąć! A to dlatego, że cena sukni uwarunkowana jest kosztem materiałów: jeśli one rosną, suknia też może podrożeć.

Ale niektóre salony prowadzą coroczne wyprzedaże kolekcji. Warto prześledzić archiwum strony lub mediów społecznościowych lub po prostu zadzwonić i zapytać, czy prowadzą takie akcje. Zwykle wyprzedaże mają miejsce latem, w okolicach lipca/sierpnia.

Innym sposobem na obniżenie kosztu uszycia sukni, jest jej modyfikacja. Zawsze zapytaj ekspedientki, czy jest możliwe zejście z ceny. Możliwe, że można zamienić na przykład drogi jedwab, na tańszy materiał.

Niektóre salony mogą zaproponować również sporą zniżkę, jeśli zamiast zamawiania sukni pod wymiar, kupisz tę z wystawy. Oczywiście nie powinni proponować sukni, która już długo wisi w salonie. Mi na przykład jeden salon zaproponował suknię, która przyszła zaledwie kilka dni temu i wymagała niewielkich przeróbek krawieckich, aby dopasować ją do mnie.

Warto pytać. Szczególnie wtedy, gdy jesteśmy już bardzo pewne wyboru, a jedyną przeszkodą jest budżet.

 

Szyć na miarę czy kupić suknię ślubną?

Odwieczny dylemat – czy suknię ślubną kupić w salonie, czy może uszyć u projektanta? Jak wynika z moich doświadczeń w roli panny młodej, jak i świadkowej, obie drogi zakupu sukni mogą mieć swoje minusy.

Cena? A skąd!

Przede wszystkim, panuje poniekąd błędna opinia, że szycie sukni u projektanta zawsze będzie droższe. Otóż, nie zawsze! W salonach pośredniczących, które zamawiają gotową suknię od projektanta, baaardzo często spotykamy się z identycznymi cenami, jak za uszycie. Wszystko zależy od marki oraz od modelu sukni. W salonach sukien ślubnych znajdziemy zatem suknie za 1000 zł, ale też wybrane modele danego projektanta w cenach dobijających nawet do 10 000 zł. W przypadku, gdy interesuje Cię ta wyższa półka cenowa, warto będzie te pieniądze wydać na szycie sukni na miarę! Z drugiej strony, są też polscy projektanci, którzy uszyją suknię już za 2500 zł. Zatem, określ swój budżet i sprawdź zarówno salony pośredniczące, jak i atelier projektantów. 

Jak wygląda zakup sukni i dobór rozmiaru w salonach?

W salonach pośredniczących kupujemy zazwyczaj gotową suknię w określonym rozmiarze, który potem krawcowa dostosowuje pod wymiar. Pani z salonu po wpłacie zaliczki, ściąga miarę z przyszłej panny młodej i na tej podstawie zamawia suknię u projektanta. Suknia ta zwykle nie jest uszyta na miarę (choć warto o to dopytać w każdym salonie!). Zamawiany jest taki rozmiar, który potem za pomocą przeróbek krawieckich, można dostosować do panny młodej. Na suknię czeka się zwykle kilka miesięcy i pierwszą przymiarkę mamy najwcześniej miesiąc przed ślubem.

NIEBEZPIECZEŃSTWA:
–  Nasłuchałam się ostatnio od panien młodych, że zdarzają się pomyłki w zamówieniach rozmiaru. Gdy suknia  przychodzi za mała, nie mamy z czego dosztukować materiału.
– Może się zdarzyć, że zamówiony rozmiar, który był idealny podczas podpisywania umowy, okazuje się za mały, bo panna młoda przybrała na wadze.

 Jak wygląda szycie sukni na miarę?

Czasowo, procedura wygląda podobnie. Zamawiamy suknię i pierwszą przymiarkę mamy miesiąc przed ślubem. Suknia nie jest wtedy jeszcze gotowa. Zwykle jest jeszcze nieco za duża i niewykończona. Pani zaznacza szpilkami miejsca do zwężenia. Na tym etapie można wprowadzić jeszcze sporo zmian, nawet dość znaczących, jak zmiana kształtu dekoltu, koloru tiulu,długości rękawów itp. Następna przymiarka, to kolejne szlify i poprawki – suknia wciąż jeszcze może być za długa. Ja na ostatniej przymiarce, w dniu odbioru, decydowałam jeszcze o naszyciach koronki (gdzie zagęścić, gdzie zabrać) i długości sukni. Do tego ostatniego momentu, zostawione są także zapasy materiału przy szwach.

NIEBEZPIECZEŃSTWA:
– Wydaje nam się, że skoro suknia ma idealny rozmiar i płacimy za nią kupę kasy, nie powinno się z nią nic złego stać. Niestety, trzeba być przygotowanym na to, że suknie szyte na miarę również mogą się popruć na szwach czy też przy guzikach.


Ciąg dalszy nastąpi, a w nim napiszę jeszcze o tym, jak szukać, na co zwrócić uwagę przy mierzeniu, jak dobrać długość i krój sukni. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, na które mam odpowiedzieć, piszcie pod tym postem!

Tymczasem polecam post o tym, jak przygotować się do przymiarek sukni ślubnej oraz z grubsza, co dzieje się na poszczególnych przymiarkach: klik.

2 myśli na temat “Suknia ślubna – jak, gdzie i kiedy szukać? Praktyczny poradnik cz. I

Dodaj komentarz